Fot. Tomasz Dębski

Podczas Eucharystii wypowiadamy następujące słowa: „Wierzę w jeden, święty i apostolski Kościół”. Skoro apostolski – to powszechnie dostępny. Każdy człowiek jest do niego zaproszony, chciany i oczekiwany, a nade wszystko obdarzony miłością przez samego założyciela – Jezusa Chrystusa. Bóg na ziemi potrzebuje ludzi, którzy w Jego imieniu będą ogłaszać Dobrą Nowinę, a przez to „poszerzać” granice Królestwa Bożego na ziemi. Świat współczesny potrzebuje mężczyzn, którzy dzięki przyjętemu sakramentowi święceń kapłańskich będą „karmić” ludzi Bogiem.

Przez ostatnie stulecia Afryka jest terenem, gdzie wielu świeckich, jak i duchownych wyjeżdża, by mówić ludziom o Bogu. Owocem tej posługi są powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego, które tam się rodzą. Jednak bieda uniemożliwia tamtejszym młodym podjęcie studiów w seminarium. Nie mogą dać pozytywnej odpowiedzi na powołanie poprzez przyjęcie święceń kapłańskich. Papieskie Dzieło św. Piotra Apostoła śpieszy z pomocą materialną tym, którzy chcą swe życie poświęcić Bogu jako kapłani, a sytuacja materialna im to uniemożliwia.

Pomagam, bo mi pomagano
Gdy poszukiwałem cytatu na obrazek prymicyjny, przygotowując się bezpośrednio do święceń prezbiteratu, natknąłem się na ulotkę reklamującą „Misyjny Bukiet”, który zaproszeni goście mogą ofiarować zamiast bukietu kwiatów. Jego przeznaczeniem jest wsparcie kształcenia kleryków w krajach misyjnych. Postanowiłem skorzystać z tej propozycji, ponieważ moją formację też wspierało finansowo wiele osób. W ramach wdzięczności za pomoc w ten sposób chcę choć trochę pomóc Kościołowi powszechnemu. Moi goście wraz zaproszeniem na Mszę świętą prymicyjną otrzymali koperty z informacją, że zamiast powszechnie wręczanych kwiatów mogą ofiarować ich finansową równowartość z przeznaczeniem na wsparcie powołań na misjach. Reakcje były bardzo pozytywne, zaproszeni chętnie dołączyli do akcji, której cel był jasno sprecyzowany.

Polecam!
Wszystkich ludzi dobrej woli zachęcam do włączenia się do tej akcji – z okazji zawarcia małżeństwa, przyjęcia święceń czy też innego wydarzenia. Kto wie, czy dzięki środkom materialnym, które zostały ofiarowane na kształcenie kleryka w kraju misyjnym, to nie on właśnie stanie przy naszym łożu śmierci, aby odpuścić nam grzechy i przygotować na spotkanie z Bogiem twarzą w twarz…

Ks. Maciej Onaszkiewicz SChr