Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, byłbym nikim… (List do Koryntian) Te słowa z „Hymnu o miłości” św. Pawła Apostoła są najczęściej wybieranym fragmentem Pisma Świętego na uroczystości sakramentu małżeństwa. Miłość jako dar od Boga potrafi wiele uzupełnić, daje siłę do wybaczania, wzmacnia na drodze codzienności oraz na przestrzeni lat „wygładza zmarszczki” upływu czasu. Budowanie rodzinnego domu, wychowanie dzieci jest życiowym wyzwaniem większości społeczeństwa. To w rodzinach przychodzą na świat oczekiwane i kochane dzieci, przyszli lekarze, kapłani, politycy, sportowcy czy świetni technicy. Rodzina to uniwersytet codziennej dobroci. To nie stuła kapłańska, którą przewiązujemy dłonie, jest gwarantem trwałości związku, raczej też nie liczba gości i jakość składanych życzeń. Ale Chrystus, który jest początkiem i końcem (Księga Apokalipsy), On wybiera, stawia na drodze drugiego człowieka, uczy szacunku i zespala dwoje ludzi. Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz [każdy] je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus – Kościół, bo jesteśmy członkami Jego Ciała. Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem. Tajemnica to wielka, a ja mówię: w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła. W końcu więc niechaj także każdy z was tak miłuje swą żonę jak siebie samego! A żona niechaj się odnosi ze czcią do swojego męża! (List do Efezjan) Sakrament małżeństwa zawsze – jak określa Katechizm Kościoła katolickiego – służy budowaniu wspólnoty. Kościół zbudowany jest na fundamencie powołania rodzinnego. Stąd małżeństwo jest obrazem misyjności, gdy daje życie, głosi miłosierdzie oraz trwa w jedności z Chrystusem. Małżeństwo obdarza innych miłością, którą samo żyje. Wśród wielu propozycji bezpośredniego przygotowania do uroczystości zaślubin jest i ta o charakterze misyjnym. Otóż od dwóch lat w Papieskim Dziele św. Piotra Apostoła promujemy akcję MISYJNY BUKIET. Dziś kierujemy ją do wszystkich narzeczonych, aby już od początku swojego małżeństwa dzielili się miłością i szczęściem z innymi. Wystarczy poprosić zaproszonych gości, aby na uroczystość zamiast kwiatów (książek, wina lub innych pięknych, ale przemijających prezentów), przynieśli dar modlitwy i drobną ofiarę dla kleryków w krajach misyjnych. Możesz w ten sposób ofiarować utrzymanie i radość z kapłaństwa dla 50 alumnów z Madagaskaru i 22 alumnów z Peru. Kwiaty zwiędną, a poczucie, że Twoja miłość dała nadzieję komuś tysiące kilometrów stąd, sprawi, że uśmiech i zachwyt nie znikną z Twojej twarzy. I tak trwają wiara, nadzieja i miłość, a z nich największa jest miłość... (List do Koryntian)