Drodzy Dobroczyńcy!


Mam na imię Maivamanana i mam zaszczyt przedstawić historię mojego powołania i nasze życie w Wyższym Seminarium św. Jana Marii Vianneya.
W roku 2006, kiedy byłem w 2 klasie gimnazjum, przyjąłem Pierwszą Komunię Świętą. W ten dzień poczułem w głębi serca pragnienie zostania księdzem. Gdy zdawałem maturę (profil ścisły) w 2012 r., pojawiło się nowe pragnienie – zostania dobrym lekarzem, aby ocalić ludzkość. Dzięki naszemu proboszczowi w parafii otworzyły mi się oczy na fakt, że bycie księdzem może także ocalić dusze różnych osób. Mój Tata popierał wybór medycyny, ale nie zgadzał się na podjęcie przeze mnie drogi prowadzącej do kapłaństwa. Mówił mi nawet, że jeśli jestem jeszcze jego synem, to nie powinienem obierać tej drogi. Do wyrażenia zgody na mój wyjazd do seminarium przekonał go ksiądz proboszcz. I tak w następnym roku wstąpiłem do Niższego Seminarium Fenoarivo-Atsinanana, po siedmiu miesiącach spędzonych we wspólnocie kapłanów naszej parafii. Po ukończeniu niższego seminarium odbyłem rok stażu w parafii Matki Bożej i rok propedeutyczny w Fenoarivo. Obecnie jestem w Wyższym Seminarium w Moramanga, na cyklu filozoficznym.
W Moramanga jest 23 kleryków pochodzących z naszej diecezji, a w roku przyszłym ich liczba powiększy się o tych, którzy teraz są na roku propedeutycznym, i wzrośnie do 47. Nasz prefekt do spraw studiów wymaga, aby każda praca była przygotowana w wersji elektronicznej. Jest to jednak trudne, ponieważ mamy tylko jeden komputer. Patrząc na trudności, które napotykamy, prosimy o wsparcie, ofiarowanie nam komputera, książek filozoficznych i duchowych do naszych studiów, ponieważ nasza diecezja może nam dać jedynie przybory szkolne (zeszyty, długopisy).
Nasze seminarium w tej chwili ma problemy finansowe, prosimy zatem o wsparcie.
Drodzy Dobroczyńcy, zechciejcie rozważyć naszą gorącą prośbę.

Maivamanana Mozavelo Jean Franco
seminarzysta pierwszego roku
Wyższe Seminarium Duchowne św. Jana Marii Vianneya w Moramanga
Madagaskar